-

ArGut : Ariel Gutwil

Duck, duck science, czyli jak naśladując zostać naukowcem

Kolega IKONY58 napisał w jednym ze swoich komentarzy, że pan Peter Singer nie jest naukowcem. Ujął to tak:

To nie jest żaden naukowiec, tylko człowiek, który lewackie idee ubiera w pseudonaukowe teorie. Jego wizje nie mają nic wspólnego z nauką.”

Moim zdaniem naukowcem jest i to takim konkretnym. Wikipedia ujmuje to w słowach:

Jako jeden z pierwszych Singer przeniósł ciężar dyskusji etycznych z rozważań teoretycznych na praktykę

To jest właśnie odwaga w głoszeniu nauki. Przejść od modelu do wdrożenia. I to nie jest takie nienormalne to jest nawet oczywiste w świecie nauki. Mamy hipotezę budujemy model i przechodzimy do „budowania zabawki”, żeby sobie sprawdzić hipotezę albo lepiej kilka hipotez. Chcecie przykłady ? Proszę bardzo !

LHC (Large Hadron Collider).

LIGO (Laser Interferometer Gravitational-Wave Observatory).

To są więcej niż „duże zabawki”. To są MONSTRA gdzie ganiają się ludzie, których fascynują pewne, że tak to określę, nikomu niepotrzebne sprawy kosmosu, którego człowiek jest przecież mikroskopijną cząstką. No to jaki jest sens ganiania się po tych ogromnych kompleksach, aplikowania o granty czy badania, żeby tam pojechać. Lans ? Szczerze wątpię. Nazwałbym to próbą zobaczenia Stwórcy, jakoś trudno mnie uwierzyć w ewolucję rozumianą jako „przykładaniem prądu do komórkowej zupy”. Nawet w samej hipotezie ewolucji są spore „dziury”, które przyszłość, w odczuciu Karola Darwina, tak zakładam, miała odkryć ale jakoś, oczywiście moim zdaniem, nie odkryła. Dzięki przykładowi teorii pana Karola możemy zgrabnie zauważyć, że do pewnych hipotez tzw. „opinia publiczna” przywiązuje się bardziej a do innych mniej. Jak się już tak bardzo przywiąże to wielu przywiązanych głosi, że tak DZIAŁA ŚWIAT, tak ZOSTAŁ ŚWIAT STWORZONY. Potwierdzenie kiedyś przyjdzie, teraz wystarczy „wiara w naukę” przecież metoda nie może zawieść i wszystkie hipotezy wynikające z zaproponowanego modelu kiedyś znajdą potwierdzenie.

Zdarza się, że „wiary w naukę” to za mało.

Podam przykład eteru, „magicznego ośrodka” wypełniającego wszystko. Tenże eter towarzyszył nauce aż się dwóch gości zasadziło na niego. Zasadziło, z prostej przyczyny jak jest to powinien pasować do nowego postrzegania świata. Najpierw pan Michelson a po paru latach do pana Michelsona dołączył pan Morley. No i nauka zna ich pracę jako doświadczenie Michelsona-Morleya. Jak czytelniku zauważyłeś eter był koncepcją dualną naukową i filozoficzną. Może jestem ograniczony, tak może być, nie będę się upierał, że nie jest. Filozofia, w mojej opinii, jest bazą dla nauk społecznych. Nauką społeczną jest ekonomia, nauką społeczną jest i archeologia. Można budować taksonomię dalej i napisać, że podstawą nauki empirycznej jest filozofia przyrody. Podkręcając naukowość, nauki wrzucę jeszcze dwa terminy klasyfikację nauk oraz nauki formalne.

Ale, że mnie napiszecie, że „wiara w naukę” się opłaca i można dostać nagrodę od „pana nobla”. Oczywiście zgadzam się. Pan Peter Higgs tak miał. W 1964 roku zaproponował pewien model z 5 innymi kolegami, model opisany został w pracy o zbiorczym tytule – 1964 PRL Symmetry Breaking papers. No i prawie na 50 lecie tego, no PRL-u pan Peter dostał nagrodę od „pana nobla”.

Tu będzie mała dygresja o celowości honorowania naukowców nagrodami pieniężnymi. Możecie drodzy sami przeczytać w wielu rożnych miejscach, że Alfred Nobel chciał się jakoś usprawiedliwić, że kapitał zarobił „na wojnie” choć, o tym też można przeczytać, wolumen sprzedażowy materiałów wybuchowych większy był w sektorze publicznym. Myślał pan Alfred ustanowię nagrodę dla tych, którzy są o krok od wprowadzenia „Nowego Lepszego Świata”. W ten sposób nagrodę od „pana nobla” dwa razy dostała pani Maria Skłodowska – Curie.

Patrząc więc wstecz w 1963 pan Peter Higgs mógł wiedzieć i pracować nad zaproponowaniem pewnych teoretycznych rozwiązań, które potwierdzenie zyskały w LHC za kolejnych prawie 5 dekad. Ciekawe, dlaczego nikt go wtedy nie zauważył. Mimo tego, że pan Peter z kolegami zauważyli jak opisać świat, dlaczego cząstki mają masę i to w dość ciekawych jednostkach GeV/c2.

Tak to chyba jest z tą Nauką jest prawie tak samo niewidząca jak je koleżanka Temida.

Co to jest duck-duck ?

Pamiętacie drodzy nawigatorzy pewien stary dowcip / mem (dla mnie PRL-owski) ?

- Co to jest (tu wykonuje się jakiś gest ) ?
- Nie wiem.
- Ja też nie, ale patrz wraca (tu wykonuje się ten sam gest w drugą stronę).

Może ten gest to Nauka w czystej formie ? Jak to sprawdzić ? Wejdzie na stronę Duck-Duck GO i sami sprawdźcie, oj będzie naukowo. I to nie wszystko. Skoro można postrzegać w języku naturalnym (kontekst) a formalnym ( duck typing ) świat tylko na bazie podobieństw i analogi to można wiele zmienić. I wciąż nazywać to nauką bo wynika to z metody. Z metodą też jest problem. Istnieje nawet nauka o metodzie, a dokładniej jak robić, żeby było dobrze. W moim ostatnim miejscu pracy etatowej „jak robić, żeby było dobrze” to była mantra wypowiadana przez wszystkich szefów i szefów, szefów i nawet szefów, szefów tych szefów. Wszyscy wiedzieli, że tego chcą nie bardzo zaś wiedzieli jak to osiągnąć. To skąd ja, pracownik najemny, miałem wiedzieć co moja firma chce osiągnąć wprowadzając taki a nie inny produkt i co ja mam wnieść w jego stworzenie. Może z ogólnika stanowiskowego i rozpiskach praw i obowiązków, miałem szukać ?

Jakbyście patrzyli na to z boku to moglibyście dojść do choćby takich wniosku. Ujmę w punktach:
- Nikomu się nie chce robić,
- Wszyscy chcą być „najsprytniejszymi gośćmi w pokoju”,
- Kilku gości jeszcze tego nie wie, świeżo przyjęci albo coś ich interesuje,
- Ci co nie wiedzą biegają jak pies z pęcherzem.

Wcale się nie użalam, piszę że będąc trybikiem muszę trzymać się procedur, standardów i być zgodny z tym co nauka wymyśliła, żeby mnie się lepiej, łatwiej i szybciej pracowało. Mogę też dostać rolę innowatora i wtedy właśnie można:

przenieść ciężar dyskusji z rozważań teoretycznych na praktykę”

Puentę mam taką. Komuś się może wydawać, że dzięki duck-duck nauce można innych, tych o „słabszych umysłach” duck-duck zaprogramować. No i ci o „słabszych umysłach” będą duck-duck żyć. Ale w moim odczuciu może być to niesamowicie męczące. Męczące bo w duck-duck świecie trzeba odgrywać swoją rolę na zasadzie podobieństw i analogi . I to odgrywać ją profesjonalnie, zgodnie ze standardami i odpowiednimi certyfikatami.

Można jednak to wszystko obejść, oczywiście formalnie nazywa się to workaround. Wystarczy nauczyć się rozróżniać DOBRO od ZŁA. Co nie jest proste, o czym możecie się drodzy nawigatorzy przekonać czytając Księgę Rodzaju. Spróbujcie na pewno nie będziecie się nudzić, możecie to nawet zrobić z TAG-iem #ZOSTANWDOMU.



tagi: nauka  peter singer  duck typing  naśladownictwo 

ArGut
12 maja 2020 07:30
46     1052    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @ArGut
12 maja 2020 07:48

Filozofia jest matką nauk wszelkich. Odpowiada m.in. na pytanie, po co robić naukę :)

W nauce, jako takiej, faktycznie motywem wszelkich działań jest "zrozumienie Stwórcy". Ale, jak we wszystkie dziedziny (a nauka nadaje się lepiej niż wiele innych, bo nie generuje z założenia żadnego produktu końcowego przeznaczonego do sprzedaży) wkroczyło w nią "napędzanie PKB". Stąd coraz częściej wynosi się poza Europę, gdzie narośla rodem z generatorów PKB są mniejsze. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @ArGut
12 maja 2020 08:17

Maria Curie z d. Skłodowska.

Po zawarciu małżeństwa z Piotrem Curie nigdy już nie używała nazwiska Skłodowska.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ArGut
12 maja 2020 08:46

To nie jest żaden naukowiec, tylko człowiek, który lewackie idee ubiera w pseudonaukowe teorie. Jego wizje nie mają nic wspólnego z nauką.”

-jest to opinia prof. B.Wolniewicza, ktory mówił o sobie jako filozofie:

 „Doszedłem w filozofii do pewnego stanowiska własnego i dość chyba spójnego wewnętrznie. Można by je określić krótko, choć trochę grandilokwentnie jako „racjonalizm tychiczny”; czyli taki – mówiąc za Elzenbergiem – co ma poczucie l o s u. (Po grecku tyche to właśnie los.). Jest to racjonalizm, bo za ostatnią nasza instancję kierowniczą uznaje rozum i jego logikę; a tychiczny, bo jest zarazem świadom znikomości ludzkiego rozumu wobec bezkresu wszechświata. Los to jest coś ponad nami: przemożna siła, która wpływa na bieg naszego życia, a sama leży całkowicie poza naszym zasięgiem i wpływem. W tym sensie można rzecz, że jest „transcendentna”. Siła ta ma dwie niezależne składowe, których jest wypadkową: przeznaczenie i przypadek. (…) Przypadek wnosi do niego stałą niepewność jutra, a wraz z nią tlący na dnie duszy niepokój. Przeznaczenie zaś niesie absolutna pewność naszego przemijania, a z nią smutek – można rzec – metafizyczny. (…) A jaki jest mój, jak się Pan wyraził, oryginalny wkład do filozofii? Nie mi chyba o tym sądzić. Czy jest np. coś nowego w moim poglądzie na istotę religii, według którego korzeniem religii jest śmierć? (…) Są różne religie. Chociażby Mojżeszowa, ta pierwotna z Tory. Tam za grobem nie ma dla jednostki nic, wszystko kończy się ze śmiercią. Tylko ród trwa dalej i on jest tam przedmiotem nadziei religijnej. Idea duszy przeżywającej śmierć ciała weszła do chrześcijaństwa nie ze Starego Testamentu lecz od Greków; konkretnie z orfizmu przez platonizm. Nie ma też wyobrażenia osobistej nieśmiertelności w konfucjanizmie. Jedne religie wiążą się z tym wyobrażeniem, drugie nie. A z wiedzą o nieuchronnej śmierci wiążą się wszystkie, ona stanowi ich wspólny korzeń. Religią w moim rozumieniu, jest każdy sposób, w jaki ludzie zbiorowo dochodzą do ładu z własnym przemijaniem, czyli ze swym przeznaczeniem. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @stanislaw-orda 12 maja 2020 08:17
12 maja 2020 09:12

Ale uporczywie się jej to wmawia

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ArGut
12 maja 2020 09:13

Drogi @ArGut,

czy P.Singer spelnia kryteria stawiane nauce?

 l. dotyczą wyłącznie faktów zachodzących w świecie,

2. mają charakter obiektywny, są sprawdzalne intersubiektywnie, tj. przez co najmniej dwie różne osoby,

3. zostały ustalone ze starannością, którą odznaczają się naukowcy,

4. zostały ogłoszone przez specjalistów pracujących w danej dziedzinie. 

Roger Scruton was critical of the consequentialistutilitarian approach of Peter Singer.[77] Scruton wrote that Singer's works, including Animal Liberation (1975), "contain little or no philosophical argument. They derive their radical moral conclusions from a vacuous utilitarianism that counts the pain and pleasure of all living things as equally significant and that ignores just about everything that has been said in our philosophical tradition about the real distinction between persons and animals.

 

-czy to juz jest 'paleontologia'?

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ArGut
12 maja 2020 09:19

za O.I.M.Bocheńskim,

Przechodząc do sprawy wartości nauki, stwierdzamy
podobne odejście od stanowiska Oświecenia, i to pod
dwojakim względem. Z jednej strony, jak już wspomniano,
jej wartość praktyczna stoi od czasów Hiroszimy coraz
bardziej pod znakiem zapytania. Z drugiej strony
nowoczesna krytyka nauk i badania nad teorią
światopoglądu obaliły optymistyczną wizję nauki. Nie tylko
jej znaczenie praktyczne, ale i wartość teoretyczna są coraz
bardziej kwestionowane.
W wielu wypadkach chodzi nawet o bardziej sceptyczne
podejście do nauki, niż to, jakie istniało w Średniowieczu -
tak np. w grupie Kuhn-Feyerabenda, gdzie mówi się teraz,
że nie ma różnicy między nauką a czarnoksięstwem. Jest to
oczywiście przesada,
ale do istoty nowej sytuacji duchowej
należy zrozumienie, że nauka nie może nam dać odpowiedzi
na najważniejsze pytania, a tam gdzie takie odpowiedzi
daje, jej wyniki są nieraz dalekie od pewności.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 12 maja 2020 09:19
12 maja 2020 09:21

Niech mi wolno będzie opowiedzieć w związku z tym o
wstrząsającym przeżyciu. Piszący te słowa wziął przed
kilkoma laty udział w kongresie w Ann Arbor (koło Detroit)
razem z około 500 naukowcami i tyluż filozofami. Ku jego
zdumieniu zwątpienie naukowców w wartość ich nauki było
tak wielkie, że obecni filozofowie musieli starać się ich
przekonywać, że ona przecież nie jest bez pewnego pożytku
i teoretycznej wartości. Nowoczesna sytuacja duchowa
odmawia nauce prawa do odpowiadania na wszystkie
pytania, bezwzględnej pewności i roli czynnika prawdziwego
postępu. Zagraża nawet zupełnym sceptycyzmem pod tym względem.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 12 maja 2020 09:21
12 maja 2020 09:27

Z przytomnego punktu widzenia pewne są trzy rzeczy. Po pierwsze, że w nauce jest bardzo wiele zdań, nie ulegających najmniejszej wątpliwości. Tak np. w nauce, która jest stosunkowo “słaba" logicznie, a mianowicie historiografii, nikt przytomny nie może wątpić, że Niemcy zostały pobite w drugiej wojnie światowej ani że wojska sprzymierzone zwyciężyły pod Wiedniem w roku 1683. Po drugie pewne jest też, że czarnoksięstwo i tym podobne zabobony są oczywistym głupstwem. Oto przykład: zabobonni “egiptomani" opowiadają, że imię staroegipskiego bożka Ozyrysa powinno się odczytywać ,.O-Sir-is", co po angielsku znaczy, że O (tj. Ozyrys) jest panem (intelektualnym). To twierdzenie jest monumentalnym głupstwem, jako że imię Ozyrysa występuje już w tekstach piramidalnych (XXV wiek przed Chrystusem), podczas gdy język angielski nie istniał przed XI wiekiem po Chrystusie. Jakże więc starożytni Egipcjanie mogli używać języka, który miał powstać dopiero 3500 lat później? Podobnych głupstw jest w zabobonach wiele.

Ale najważniejszy jest trzeci pewnik dotyczący nauki: jeśli chodzi o stwierdzenie i wytłumaczenie faktów zachodzących w świecie, nie posiadamy niczego lepszego niż metoda naukowa. Nauka jest więc jedynym poważnym autorytetem w tej dziedzinie. Próbować zastąpić naukę przez gusła, intuicję, trwogę czy cokolwiek innego jest zabobonem. W chwili obecnej wielu ludzi hołduje mu niestety.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @ikony58 12 maja 2020 09:27
12 maja 2020 09:33

Problem polega na tym, że nauka na bardzo wiele pytań odpowiada: "nie wiadomo" lub "wiadomo częściowo". A ludzie chcą mieć odpowiedź "tak/nie" - gusła i zabobony odpowiadają na tą właśnie potrzebę. Religia zasadniczo też - i w tym właśnie aspekcie chrześcijaństwo różni się od wszystkich innych religii. Jest naukowe. 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ArGut
12 maja 2020 09:42

mysle,ze prof. Wolniewicz o Singerze/rodzice Singera byli austriackimi Żydami zamieszkałymi w Wiedniu/ powiedzialby:

 „Z sił niższych zaś największym wrogiem Kościoła i chrześcijaństwa w ogóle jest lewactwo; ten polityczny wykwit lewoskrętności. Przez lewactwo rozumiem nieprzepartą chęć do naprawiania świata według własnych wyobrażeń nie liczącą się z realiami natury ludzkiej – a przez to nader skłonną, by swe zbawienne pomysły wdrażać pod przymusem. (…) Światowe lewactwo to międzynarodówka komunistycznych mutantów. W jakiś opętańczym szale dąży ona do zniszczenia cywilizacji Zachodu: do samych fundamentów. W tym dążeniu natrafia na dwie główne przeszkody. Stanowią je dwie prastare instytucje naszego życia społecznego: rodzina i Kościół. (…) Jak wiadomo, praojcem lewactwa jest Rousseau. Windelband w swojej znanej „Historii filozofii nowożytnej” tak ujął sedno jego poglądów: Państwo nie może tolerować w sobie żadnej wspólnoty, której samo nie stworzyło. A takimi wspólnotami niezależnie od państwa powstałymi są właśnie rodzina i Kościół. Dla lewaka sprawa jest zatem jasna; trzeba je zniszczyć albo sobie podporządkować. Innej możliwości nie widzi.

Drogi @ArGut

tyle moich skojarzen, i wlasciwie tyle mam do przekazania,

dzieki

zaloguj się by móc komentować

atelin @ArGut
12 maja 2020 09:49

Niezłe, plus.

"Potwierdzenie kiedyś przyjdzie, teraz wystarczy „wiara w naukę” przecież metoda nie może zawieść i wszystkie hipotezy wynikające z zaproponowanego modelu kiedyś znajdą potwierdzenie."

Ja mam taką cichutką nadzieję/wiarę, że po śmierci się dowiemy bardzo wiele.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ArGut
12 maja 2020 11:03

czas umierac,

Z geopolitycznego punktu widzenia głównym beneficjentem kryzysu wywołanego przez epidemię będą radykalni ekologowie, zwolennicy zarządzania światowego i radykalna lewica.

 Słoweński filozof Slavoj Žižek utrzymywał, że "koronaawirus zmusi nas do ponownego wynalezienia komunizmu opartego na zaufaniu do ludzi i nauki." To nie byłoby jak komunizm z przeszłości. Byłby to raczej "jakiś rodzaj globalnej organizacji, która może kontrolować i regulować gospodarkę, a także ograniczać suwerenność państw narodowych". Włoski filozof Franco Berardi Bifo nie daje sie przescignąc: "Czy jest ktoś, kto nie lubi tej logiki, bo przypomina ona komunizm? Cóż, jeśli nie będzie więcej nowoczesnych słów, będziemy nadal używać tego, starego, ale zawsze bardzo pięknego.

Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 12 maja 2020 11:03
12 maja 2020 11:21

czas umierac,

 W 2012 roku został wybrany do Młodej Izraelskiej Akademii Nauk. W roku 2015 Sapiens zostało wybrane przez Marka Zuckerberga, założyciela serwisu Facebook, do jego klubu internetowego. Zuckerberg poprosił jego członków, aby przeczytali tę książkę, opisując ją jako „wielką narrację historii ludzkiej cywilizacji”.

Harari poznał swojego męża Itzika Yahava w 2002 roku. Ponieważ nie mogli się pobrać w Izraelu, zrobili to w Toronto w Kanadzie. Para mieszka w moszawie Mesillat Cijjon niedaleko Jerozolimy.

Harari mówi, że medytacja Vipassana, którą zaczął uprawiać podczas pobytu w Oxfordzie w 2000 roku, zmieniła jego życie. Praktykuje przez dwie godziny dziennie (jedną godzinę na początku i jedną pod koniec dnia pracy), corocznie podejmuje odosobnienie medytacyjne trwające 30 dni lub dłużej, w milczeniu, bez książek i mediów społecznościowych; jest też asystentem nauczyciela medytacji https://pl.wikipedia.org/wiki/Yuval_Noah_Harari

Homo deus,

Jedną z głównych tez książki, na przykład, jest to, że całe życie można zredukować do zwykłych reakcji chemicznych i algorytmów. "Organizmy są algorytmami. Każde zwierzę - w tym Homo sapiens - to zbiór organicznych algorytmów ukształtowanych przez naturalną selekcję na przestrzeni milionów lat ewolucji."

 

 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 12 maja 2020 11:21
12 maja 2020 11:21

Nie posiadajac żadnej duszy jest tylko początkiem tej niesamowitej podróży w przyszłość. Bo jeśli organizmy są tylko algorytmami wyznaczonymi przez reakcje biochemiczne i ewolucyjną przypadkowość, to następny wniosek jest taki, że nie masz wolnej woli. Wszystko jest deterministyczne lub przypadkowe, nic nie może być wolne.

"Święte słowo 'wolność' okazuje się być, tak jak dusza, pustym słowem, pustym bez żadnego rozeznania", twierdzi prof. Harari. "Wolna wola istnieje tylko w wyimaginowanych historiach, które my ludzie wymyśliliśmy."

Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)

zaloguj się by móc komentować



ArGut @ikony58 12 maja 2020 11:29
12 maja 2020 12:52

Dziękuję, nawrzucał mnie kolega, że HO,Ho,ho. 

Czy czas umierać ? Raczej nie, trzeba przeżyć to jedno ŻYCIE najzabawniej jak się da, żeby będącym dookoła miło się kojarzyć. Cierpienia, bólu, biedy jest tyle, że ...

„Nie martwcie się o jutro …
Dosyć ma dzień swojej biedy”

W końcu życie to nie gra i nie ma drugiego ani trzeciego życia, czy bonusów na dodatkowe życie.

Panu Slavojowi to się przyglądam od czasów pisania tu w Szkole Nawigatorów o panu Jordanie Petersonie.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @stanislaw-orda 12 maja 2020 08:17
12 maja 2020 13:03

Ale to nie mój wymysł, jak podparłem się ŹRÓDŁEM.

Mam świadomość, że w polskim systemie prawnym kobieta może mieć dwa nazwiska, albo przyjąć nazwisko męża.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @gabriel-maciejewski 12 maja 2020 09:12
12 maja 2020 13:05

To pewnie cały NAUKOWY KRAKÓW tak własnie pani Marii Curie wmawia.

zaloguj się by móc komentować

zenekkw @ArGut
12 maja 2020 13:53

Ponieważ nie znam się na fizyce, poniższe przepisałem z artykułu, którego autorem jest Miles Mathis, znalezionego na stronie milesmathis.com:

 

"Mówią nam, że bozon Higgsa ma dawać całej pozostałej materii swoją masę. To stwierdzenie jest ściśle nielogiczne.  Materia jest cząstką i bozon Higgsa jest cząstką, a cząstka jest zdefiniowana przez masę, więc mówi się nam, że jedna cząstka daje innym cząstkom swoją cząstkę. To tak, jakby powiedzieć, że jedno jabłko daje innemu jabłku czerwoność, albo że pomarańcza daje jabłku jego istotę. To stwierdzenie nie ma żadnego sensu, ani żadnego możliwego sensu, nawet zanim zaczniemy mówić o dowodzie. 

Jeśli bozon Higgsa daje masę materii, to co daje masę bozonowi Higgsa? Jeśli bozon Higgsa nie ma masy, to jak nadaje masę materii? Jeśli ma masę, to jak można uniknąć problemu masy materii? Teoretycy mają odpowiedzi na te pytania, to prawda, ale są to straszne odpowiedzi, które tworzą kolejne reduktoria, paradoksy lub sprzeczności. 

Prostszą odpowiedzią jest odpowiedź, której udzielam w moich pracach: bozon Higgsa nie istnieje. Materii można nadać masę po prostu poprzez przypisanie długości w wyrażeniu Maxwella do rzeczywistego ruchu." 

 

Ponieważ sam to przetłumaczyłem, to może nie oddawać ściśle myśli autora, więc najlepiej przeczytać w oryginale.

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @ArGut 12 maja 2020 13:03
12 maja 2020 14:03

nie o to chodzi. Podpieramy sie "polskościa" gdzie gtreba i nie gtrzeba , lecząc własne kompleksy. To ni9e do,Ciebie, ale tak w ogóle do edukacji i oswiaty.

To zostało wbite w podświadomośc. Szczycimy sie , że kopacz piłki noznej , od dziesięciu lat antyszambrujący po swiecie, urodził był się np. na Sląsku i grał tam przez dwa sezony w IV klasie rozgrywkowej. Ów gracz dawno zapomniał jak się komunikować  w jęz. polskim, ale sprawozdacy sportowi nie omieszkaja nigdy dodać, że jakis "splendor"z tytułu jego grania ponoć przypada Polsce. A Nawet POLSCE. A to tylko przykład z takim grajkiem,  gdy podobnych są   tysiące . To co dopiero mówić o naukowcach noblistach?

To z Marią Curie de domo Skłodowską dotyczy wszystkich definicji w encyklopediach, nazw instytucji, szkół,  opisów na  pomnikach, etc. etc.

Została obywatelka francuską, i powinna byc stosowana wersja nazwiska jaka wówczas uzywała, a nie jaka narzuciła nasza potrzeba manifestowania, że Polacy nie od macochy.  Paradoksem jest to, że wielu takich którzy polskość kultywowali robiąc karierę na obczyźnie,  powojenna cenzura "wygumkowała" z powszechnej świadomości. I jeszcze dotychczas ich do tej świadomości nie przywrócono. A w kółko tylko Chopin, Kopernik oraz  Skłodowska-Curie (sic!).

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @zenekkw 12 maja 2020 13:53
12 maja 2020 14:16

Przetłumaczyłeś fatalnie, co się zowie. 

Bozon Higgsa miał dać "brakujacą masę", konieczna  do zbilansowania tzw. pól kwantowych w ten sposób, że łamanie symetrii w polu Higssa jest generatorem  masy cząstek bezmasowych (pewnym rodzajiom cząstek elementarnych (subatomowych). z modelu standardowego takich cząstek). Bozon Higgsa to po prostu najbardziej masywny z bozonów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bozony

zaloguj się by móc komentować

zenekkw @ArGut
12 maja 2020 14:24

Przecież pisałem, że nie znam się na fizyce, a jeśli chodzi o język angielski, to sam się uczyłem, więc raczej z tym też słabo.

 

Rozumiem, że już przeczytałeś artykuł po angielsku, to może wytłumaczysz mi w jaki sposób bozon Higgsa daje masę cząstkom mniejszym od samego siebie.

 

 

 

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

ArGut @zenekkw 12 maja 2020 13:53
12 maja 2020 16:13

Ale kolega wie, że ta notka jest o nauce. Pan Peter to jedynie, jak sądzę dobry przykład na robienie nauki. 

O Boson-ie pisałem w tej notce. Tłumaczenie, to z tego artykułu

zaloguj się by móc komentować

ArGut @zenekkw 12 maja 2020 14:24
12 maja 2020 16:22

Spokojnie, spokojnie. Jak ja mam wybierać między panem Peterem HiggsemMiles Mathisem. To wolę pana Petera.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @zenekkw 12 maja 2020 14:24
12 maja 2020 16:33

Przeczytałem o bozonie Higgsa jakies 10 lat temu. Obawiiam się, że nie istnieje przyswajalny sposób wytłumaczenia tej kwestii komuś kto przedstawia problem następująco:

w jaki sposób bozon Higgsa daje masę cząstkom mniejszym od samego siebie.

zaloguj się by móc komentować

zenekkw @ArGut
12 maja 2020 16:41

To było w artykule: THE LARGE HADRON COLLIDER
the beginning of the end for postmodern physics, by Miles Mathis

 

Przepraszam kolegę ArGuta, ja zwróciłem się o wytłumaczenie do stanislawa, ale nie potrafiąc poruszać się po tej platformie, zaczepiłem niechcący o autora.

Pan Peter to jest dobry przykład na robienie gigantycznych pieniędzy na "nauce".

A o tym Bosonie nie słyszałem.

 

Tak czy owak, przepraszam za zamieszanie.

 

 

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

zenekkw @stanislaw-orda 12 maja 2020 16:33
12 maja 2020 17:26

Chytre to jest Stasiek, chytre.

 

Ja sądzę inaczej. Wszystko da się wytłumaczyć nawet dziecku, pod warunkiem, że ten co tłumaczy, wie o czy mówi. 

zaloguj się by móc komentować

SilentiumUniversi @ikony58 12 maja 2020 09:21
12 maja 2020 17:34

Obserwujemy właśnie proces zastępowania nauki magią. Magia ma wyraźną przewagę nad nauką: jest tania, robi wrażenie na laikach a do jej tworzenia wystarczą posłuszni celebryci. Stąd Fayerabend, medycyna holistyczna, gender itp.

zaloguj się by móc komentować

zenekkw @ArGut 12 maja 2020 16:22
12 maja 2020 17:39

No cóż. Więc pięknie się różnimy. 

 

Ja uważam Milesa Mathisa za kogoś w rodzaju naszego gospodarza (ukłony), natomiast Petera Higgsa za kogoś, bo ja wiem? Matkę Kurkę albo Jurka Owsiaka? 

 

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @zenekkw 12 maja 2020 17:26
12 maja 2020 18:13

Określenie sądzę to rusycyzm.

судить  -  uważać, wyrażać opinię.

Tak, zwłaszcza dziecku. I zwłaszcza teorię kwantów.

zaloguj się by móc komentować

zenekkw @stanislaw-orda 12 maja 2020 18:13
12 maja 2020 18:20

Niewątliwie masz Stachu rację. Na tym poście kończę dyskusję z Twoją Osobą.

Miałem przez chwilę złudzenie (jako nawigator z zawodu), że uczestnicy SN to jest elita internetu, ale po Twojej Stachu "błyskotliwej ripoście", muszę zmienić zdanie. 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

ArGut @zenekkw 12 maja 2020 17:39
12 maja 2020 18:26

To kolega pojechał. Pan Miles Mathis ucieszył by się, a pan Peter Higgs wzruszył ramionomi.

>Pan Peter to jest dobry przykład na robienie gigantycznych pieniędzy na "nauce".

A dlaczego pan Peter nie miałby tego robić ? Pisałem o tym mając na względzie nagrodę  od „pana nobla”.

Za mojego życia myślę, że  TW Bolek i pan Barack Obama dostali nagrodę od "pana nobla" i się wywiązali. Jak kolega nawigator zna jeszcze kogoś, proszę wymienić. Chętnie zapoznam się z biografią.

zaloguj się by móc komentować


zenekkw @ArGut 12 maja 2020 18:26
12 maja 2020 18:30

Ależ proszę bardzo: Czesław Miłosz, Olga Tokarczuk - biorąc pierwsze z brzegu nazwiska. 

 

 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ArGut
12 maja 2020 18:47

Rozwój oprogramowania  stworzył pojęcie "duck duck programming", co oznacza, że jak gdacze jak kaczka i chodzi jak kaczka to to musi być kaczka. Fajna rzecz w językach dynamicznie typowanych. Więc może warto wprowadzić termin "duck duck science" ?

 

-nie mam pojecia o programowaniu,pytam kolege, czy jak nie gdacze i nie chodzi jak kaczka...to bedzie duck duck debugging?

-i to tez bedzie duck duck science?

zaloguj się by móc komentować

ArGut @SilentiumUniversi 12 maja 2020 17:34
12 maja 2020 18:54

Pan Paul Fayerabend filozof nauki ? A kolega nawigator uważa, że z tą magią to stały proces czy jedynie jak zachodzi potrzeba "cięcia kosztów" ?

zaloguj się by móc komentować

ArGut @ikony58 12 maja 2020 18:47
12 maja 2020 19:22

To się wzięło od duck typing. Co bym tłumaczył tak:

Jeśli to chodzi jak kaczka i gdacze jak kaczka to to MUSI być kaczka !

I tak dotyczy to szczególnie języków dynamicznie typowanych. Jak popatrzysz na zestawienie języków programowanie gdzie można to zrealizować to przekonasz się, że sprawa jest tak stara jak CYBERNETYKA. Tylko teraz dzięki ilości dostępnej pamięci można to bardzo łatwo zrealizować, prawie na każdym urządzeniu. 

Debugging na polski to "odpluskwianie", bo kiedyś jedna pani tak nazwała process czyszczenia szaf z lampami elektronowymi, żeby otrzymywać poprawne obliczenia.

To co do opisałeś nazwałbym duck-duck testowaniem. Mogę ci nawet napisać funkcję testową w języku Pascal-o-podobnym.

function CheckIfDuck(checkedAnimal: AnAnimal): AnAnimal;
begin
  return Duck;
end;

zaloguj się by móc komentować

SilentiumUniversi @ArGut 12 maja 2020 18:54
12 maja 2020 20:03

Stały proces. Ucieczka od używania rozumu. Ma wielostronne a korzystne dla różnych rządów światowych skutki. Jako jedną z przyczyn uznawał bym konieczność pozbycia się logiki gdy w walce z wiarą w Boga zawiodły argumenty i przemoc. Ale to tylko moje zdanie ... nie będę tego narzucał.

zaloguj się by móc komentować

ApesCornelius @ArGut
12 maja 2020 21:25

Można te wszystkie mądrości zaprogramować w prologu  :)

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Prolog_(j%C4%99zyk_programowania)

zaloguj się by móc komentować

zkr @stanislaw-orda 12 maja 2020 14:03
12 maja 2020 21:40

> Podpieramy sie "polskościa" gdzie gtreba i nie gtrzeba , lecząc własne kompleksy.

To sie zgadza. A zapominamy o gigantach tworzacych w Polsce, przykladowo Banach, jeden z najwazniejszych matematykow XX wieku.
Nie ma na swiecie matematyka, fizyka, ktory by sie nie spotkal z tym nazwiskiem.
A ilu z nich wie, ze to polski matematyk ?
Promil...

zaloguj się by móc komentować

zkr @ArGut
12 maja 2020 21:48

> To są więcej niż „duże zabawki”. To są MONSTRA gdzie ganiają się ludzie, których fascynują pewne, że tak to określę, nikomu niepotrzebne sprawy kosmosu,

Nie do konca sie zgodze, ze niepotrzebne.  Tego typu "zabawki" sluza do testowania poprawnosci naszych teorii, jezyka jakim opisujemy swiat materialny.
Na poczatku mechanika kwantowa tez byla pewnie postrzegana jako jakies tam rozwazania teoretykow.
Wspolczesna technika, medycyna, biologia by nie powstala bez rozwoju fizyki mikroswiata.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @ApesCornelius 12 maja 2020 21:25
12 maja 2020 23:02

Dużo w PROLOG-u potrafiłem zrobić i bardzo mi leżał. Ale przestał być popularny i już. No i miał feler jak na dzisiejsze warunki. Strasznie trudno posadzić szympansa i nauczyć go programować w prologu. Mnie dość trudno pisało się predykaty zwijające dane no i wizualne we-wy wtedy kiedy się szkoliłem nie było jego mocną stroną.

A wordzie czy javascript-cie pisali, piszą i będą pisali wszyscy. Nawet człekokształtne.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ArGut 12 maja 2020 19:22
13 maja 2020 09:13

Jeśli to chodzi jak kaczka i gdacze jak kaczka to to MUSI być kaczka !

nie musi i co kolega powie?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konrad_Lorenz

https://www.youtube.com/watch?v=HnGjNcZQ628

 

/.../Dalsze próby sugerowały, że w procesie wdrukowania ważną rolę odgrywa również dźwięk wydawany przez matkę, dlatego też „kaczą mamą” można zostać wtedy, gdy będzie się kwakać tak jak kaczka krzyżówka.

Najbardziej znany z eksperymentów z gęsiami gęgawami, na podstawie których odkrył zjawisko wdrukowania (sprawiając, że nowo wyklute gęsi uważały go za swoją matkę), przez całe życie badał zachowania, zwłaszcza terytorialne i godowe, najróżniejszych gatunków, przede wszystkim ryb koralowych i ptaków.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @ArGut
13 maja 2020 11:52

Ja się z kolegą zgadzam. Mam dużo "fajniejsze" przykład:

I biorę na klatę "estetyczną indolencję"

 

zaloguj się by móc komentować

ArGut @zenekkw 12 maja 2020 18:30
13 maja 2020 12:01

Czesław Miłosz ? On miał 69 lat jak DOSTAŁ nobla. Potrzebował nagrody od "pana nobla", żeby co ? Żeby nagrać -> Miłosz czyta Mickiewicza. Miłosz czyta Miłosza, Warszawa: Accord, 1996 (CD) ?

Po pani Oldze, też już się wielę nie spodziewam.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować